Curtis Sliwa czeka w kolejce na inaugurację Mamdaniego, nieustannie zatrzymywany na selfie. (Jak większość osób w kolejce, nie ma szans, aby dostał się na imprezę przed inauguracją. Kolejka rozciąga się na ponad 10 bloków.)
Jestem szczerze zszokowany tym oczekiwaniem, że polityk będzie wspierał tylko związkową pracę, jeśli związki go poparły.
Czy założenie jest takie, że nikt nie ma rzeczywistych zobowiązań ideologicznych, a polityka jest czysto transakcyjna?