Czuję, że były dekady, w których stałym nagłówkiem wszędzie było "Zmiana klimatu nadchodzi i zabije wszystkich", a to po prostu... zniknęło? Nie słyszę, żeby ktokolwiek o tym mówił. Nie widzę już alarmistycznych raportów w wiadomościach. Żadnego politycznego grandstandingu. Czy to wszystko było jakąś narracją strachu, którą media promowały, aby sprzedawać kliknięcia i reklamy, a teraz wszyscy przeszli do... czego? AI? Oligarchów technologicznych?