fundamentalnym problemem jest to, że ta aplikacja przeszła z bycia aplikacją do komunikacji i czatu, w której zachęcano do częstego dzielenia się, na bycie jakąś aplikacją dla influencerów. jak darmowy OnlyFans teraz twoja wartość jest mierzona przez liczbę obserwujących w stosunku do liczby tweetów, które napisałeś, ponieważ tweetowanie zbyt często jest podobno teraz złe a twoi rzeczywiści obserwujący nie widzą twoich tweetów na rzecz m*rder p*rn i codziennych prowokacji rasowych i nie sądzę, żeby to była wina Nikity (która poprawiła UI/UX w ważny i oczywisty sposób, który był zaniedbywany przez lata). kierunek i ton pochodzą z góry, a to było oczywiste od zmiany właściciela mimo to, mam nadzieję, że ktoś może przywrócić duszę temu miejscu. to byłoby jedno, gdyby przeszło z odczucia swojskiego do sterylnego, ale poszło za daleko w kierunku wywoływania złości w sposób, w jaki wcześniej po prostu nie było z wielkimi algorytmami wiąże się wielka odpowiedzialność