Marty Supreme to najgorszy film, jaki widziałem od bardzo długiego czasu. To ogromny bałagan z odłączonymi scenami, płytkimi postaciami, przeciętną grą aktorską i ledwie jakimkolwiek znaczącym rozwojem fabuły. Jak to możliwe, że ten szmelc ma ocenę 93% na Rotten Tomatoes?? Poza tym, Timothée Chalamet jest strasznie przereklamowany.