Popularne tematy
#
Bonk Eco continues to show strength amid $USELESS rally
#
Pump.fun to raise $1B token sale, traders speculating on airdrop
#
Boop.Fun leading the way with a new launchpad on Solana.
Dobrze. W końcu przeczytałem ten artykuł. @MattYglesias ma rację. (Przynajmniej w 98%, co daje A+ za artykuł w NYT). Nie piszcie do mnie. Są święta i nie mam na to ochoty. Ale stanowisko Matty'ego jest pragmatyczne, merytorycznie uzasadnione i jedynym sposobem, abyśmy mieli szansę na jakikolwiek postęp w kwestii klimatu w tym momencie.
Wyborcy muszą widzieć partię, która autentycznie zajmuje się ich podstawowymi priorytetami. Oznacza to skupienie się na przystępności i możliwościach ekonomicznych. Amerykański sen, jak to niedawno ujął Ruben Gallegos. Bycie postrzeganym jako agresywnie antyfossylowa partia, która stawia klimat ponad przystępnością i możliwościami, jest toksyczne i pozostawi tę partię poza władzą. A to zdecydowanie najgorszy wynik, zarówno dla klimatu, jak i dla naszego kraju, w tej chwili.
Nie powinniśmy naiwne przyjmować każdej infrastruktury lub wydobycia energii kopalnej gdziekolwiek. (Nie sądzę, żeby Matt to sugerował). Powinniśmy przedstawić wizję zasad, które rzeczywiście zapewnią, że sektor O&G w USA będzie najczystszy na świecie, zwłaszcza efektywne kosztowo i rozsądne redukcje metanu, które mają duży wpływ na ocieplenie w krótkim okresie. Zasady, które wspierają zresztą wielkie koncerny naftowe i większość eksporterów LNG, a które Trump mimo to głupio zniósł.
Moim zdaniem, jeśli skupiamy się na przystępności, zwłaszcza w kontekście rosnących rachunków za energię elektryczną, argumenty za eksportem ropy naftowej z USA są znacznie silniejsze niż w przypadku LNG. To drugie jest po prostu bardziej skomplikowane, a presja wzrostu cen eksportu na krajowe ceny gazu oznacza większe uzależnienie od amerykańskiej energii węglowej. Związane z tym zanieczyszczenia i emisje mogą być znaczące i niepokojące. Ropa nie ma znaczenia dla cen energii, a ceny na stacjach benzynowych obecnie nie niepokoją wyborców (choć nie ma gwarancji, co będzie za 6 lub 16 miesięcy...)
W każdym razie. Przeczytaj artykuł (nie tylko reakcje tutaj). Rozważ to spokojnie i z rozsądkiem. Siedzimy w BARDZO innej chwili niż w styczniu 2021 roku. Albo 2024. Musimy poważnie ocenić sytuację i zmierzyć się z drogą naprzód. Proszę, przestańcie na siebie krzyczeć. I mam nadzieję, że spędzicie zdrowe i szczęśliwe święta.
1,39K
Najlepsze
Ranking
Ulubione
