Bardzo dobrze wyjaśniono wpływ regulacji na firmy zajmujące się kryptowalutami. Ogranicza to firmy kryptowalutowe w pozyskiwaniu funduszy poprzez rozwodnienie praw akcjonariuszy. Wyobraź sobie, że firma ma wartość rynkową tylko 500 milionów, a chce pozyskać kolejne 500 milionów, co oznacza, że musi rozwodnić prawa istniejących akcjonariuszy o połowę. Największym problemem jest wpływ na firmy mikrostrategiczne związane z spekulacjami oraz mikrostrategiczne firmy ETH. Zablokuje to dwie części kapitału: 1. Mikrostrategia altcoinów, po pierwszym pozyskaniu funduszy, dalsze finansowanie stanie się trudne. 2. Metoda finansowania ATM. Firmy, które nie są zbytnio dotknięte, to te, które całkowicie kontrolują firmy kryptowalutowe, a ich metoda finansowania nie jest ATM, czyli firmy „synowie”. Jeśli dobrze pamiętam, spełniające te warunki to mikrostrategiczne firmy takie jak SUI, SOL, BNB, TRON, niektóre z nich zmieniły nawet nazwy, a finansowanie odbywa się poprzez skierowane emisje akcji.