Zastanawiałem się, jak tokeny zarządzające mogą ewoluować w przyszłości, gdzie będą bardzo pożądane do posiadania i używania na łańcuchu. Oto trochę moich przemyśleń: - Kontrola wykraczająca poza to, co jest dostępne w głosowaniu akcjonariuszy. Może to być skarb, protokół, dyrektorzy organizacji itp. —> Nie jest jasne, czy bardziej pożądane jest bezpośrednie kontrolowanie skarbu w porównaniu do zespołów, które alokują kapitał. Oba są możliwe. - Postrzeganie zrównoważonego rozwoju, gdzie DAO może wystarczająco finansować swoje operacje z przychodów, a nie z rodzimego skarbu tokenów. —> W zasadzie reinwestowanie przychodów z powrotem w swoje operacje w celu wzrostu. - Rzadkie, ale znacząco wpływowe propozycje. Głosowanie powinno naprawdę mieć znaczenie i potencjalnie zmieniać trajektorię projektu. —> Udział w DAO nie powinien być pełnoetatowy ani wyczerpujący. Mądrość tłumów jest najdroższą funkcją konsensusu do wywołania. Podejrzewam, że 2-6 super propozycji rocznie jest bardziej skuteczne niż 2-4 tygodniowo, gdzie znalezienie się na tym spektrum wciąż pozostaje otwartym pytaniem. - Znani i zaufani aktorzy do alokacji kapitału i realizacji tego, co zostało przegłosowane. —> W Tesli ludzie głosują na Elona, a nie na Alicję w Krainie Czarów i jej dziwacznych towarzyszy. Głosujący chcą wspierać (a czasem ograniczać) zespoły rdzenne. - Zgodność akcji i tokenów to coraz większy problem. —> Możemy przewidzieć dzień, w którym akcje będą miały akcje uprzywilejowane, akcje zwykłe i „Akcje Onchain”, gdzie akcje onchain to token DAO, który może głosować nad propozycjami akcjonariuszy obok innych użyteczności, takich jak aktualizacje protokołu. Są jeszcze inne myśli, ale to są główne punkty z moich rozważań. Dotyczy to naprawdę tylko DAO, które mają ogromny zasięg; można myśleć o >100 pracownikach i potencjalnie wielu niezależnych zespołach pracujących nad projektem. Poza strukturami DAO współpracy o specjalnym interesie.